Xbox One X to kamień milowy dla rynku gier - PolskiLive - Społeczność Xbox

Xbox One X to kamień milowy dla rynku gier


Blog

Ciężko będzie mi się odzwyczaić od całkiem chwytliwej nazwy Project Scorpio na rzecz Xbox One X. Chociaż zespół pracujący nad nową konsolą wolał zostać przy Xbox Scorpio, to ze względu na regionalne uwarunkowania zrezygnowano z jej użycia. Jednak znając filozofię sprzętu i możliwości, jestem w stanie zaakceptować ostateczną nazwę.

Xbox One X spełnia obietnicę dostarczenia prawdziwego 4K i robi to w pięknym stylu. W skrzynce mniejszej od Xbox One S mieścić się będzie sprzęt o mocy, jakiej w konsolach jeszcze nie było. Przede wszystkim, cała ta moc będzie spożytkowana w sposób, o jaki nie pokusił się jeszcze żaden producent sprzętu do gier.

Ustalmy na początku jedno. Xbox One X ciężko uznać za nową generację konsol. To jest rozszerzenie rodziny Xbox One i uzupełnienie całej platformy Xbox, która obejmuje konsole, jak i 500 milionów komputerów z systemem Windows 10. To nowe podejście, którego nie mogliśmy dotąd obserwować, ponieważ ani Sony, ani Nintendo nie dysponują równie imponującą bazą konsumentów poza własnymi konsolami.

Na czym zatem polega specjalność Xbox One X?

Żadna z konsol dotąd nie była w stanie wyświetlić obrazu w prawdziwym 4K. Promowana przez konkurencję alternatywa osiąga czterokrotność HD za pomocą sztuczek technicznych sztucznie podnoszących rozdzielczość z 1440p do 2160p. Jedynymi zdolnymi do tego maszynami były PC-ty, które z kolei wsparcie dla technologii HDR oferują na poziomie bliskim zeru. Zarówno przez nikły brak wsparcia przed deweloperów, jak i niedostateczną dostępność odpowiedniego sprzętu.

Oba kierunki rozwoju gier spotykają się w jednym miejscu, czyli Xbox One X. Porażająca rozdzielczość, upiększająca wirtualne światy technologia HDR, obecność napędu 4K Ultra HD Blu-Ray oraz wsparcie dla innowacyjnego formatu dźwiękowego Dolby Atmos.

Powiecie, że to zbędne gadżety. Nie zgodzę się.

Po pierwsze, Xbox One X to sprzęt premium. Lepsza odsłona tego, co oferuje Xbox One S. Brak ekskluzywnych tytułów sprawia, że będzie to sprzęt dla osób, którym zależy na najlepszej wydajności i najwyższej jakości grafiki. Nawet jeżeli komuś niepotrzebne 4K, Dolby Atmos i odtwarzacz 4K UHD BD, to użytek z mocy konsoli zrobi każdy. W przeciwieństwie do konkurencji, Xbox One X projektowany był tak, aby zawsze generować najwyższą jakość i skalować w dół w razie potrzeby. Oznacza to najwyższej jakości piksele zarówno przy rozdzielczości Full HD, jak i 4K.

Idąc dalej, ogromne zasoby Xbox One X przydadzą się także przy graniu w gry stworzone z myślą o Xbox One, gdyż dodatkowa moc będzie wykorzystywana do skracania czasu ładowania czy zwiększenia płynności. Jeżeli był dotychczas tytuły, które miały problemy z utrzymaniem stabilnej liczby klatek, to teraz zdecydowanie nie będą w nich występować takie niedogodności.

Z początku obecne już na rynku wybrane gry otrzymają darmowe aktualizacje ze wsparciem możliwości Xbox One X, w tym Gears of War 4, Forza Horizon 3, Minecraft, Resident Evil 7, Final Fantasy 15, Tom Clancy’s Ghost Recon Wildlands, Rocket League i inne. Domyślam się, że w następnych miesiącach każda gra na Xbox One będzie wspierać udogodnienia Xbox One X.

Podczas konferencji poznaliśmy ofertę 44 gier na Xbox One X, z czego 22 będą mieć ekskluzywność konsolową. W tym zbiorze znajdują się takie petardy, jak Crackdown 3, Forza Motorsport 7 i State of Decay 2.

Ostatnim z kluczowych punktów jest wsteczna kompatybilność. Jeżeli dotąd polegała ona na obsłudze wybranych tytułów z Xboksa 360, tak teraz do przeszło 400 gier dołączą dodatkowe z pierwszej konsoli Microsoftu.

Nadal cicho o dodatkowych możliwościach Xbox One X, chociaż już teraz wiemy, że będzie możliwe nagrywanie klipów i streaming w 4K. W przypadku klipów będziemy mogli także wyciągać zrzuty ekranu z pojedynczych klatek w 4K/HDR. To funkcje, które będą mieć dużą wartość dla twórców.

Xbox One X będzie kosztować 499 Euro i pojawi się na rynku 7 listopada tego roku. Czy to dużo? Tak, jeżeli mielibyśmy porównywać z ceną $249 za Xbox One S w USA, która zapewne wkrótce zawita do Europy jako 249 Euro. Jeżeli jednak spojrzymy na tę konsolę jako najwyższej klasy sprzęt, który pozwala na zabawę w gry z trzech generacji konsol w najlepszej możliwej postaci, to Xbox One X jawi się nie tylko jako najmniejsza i najpotężniejsza konsola na rynku, ale nawet sprzęt lepszy niż niejeden PC.

Podziel się wpisem!

Zbigniew Borowski

Od 6 lat zajmuję się blogowaniem o grach i marce Xbox. Prywatnie zagrywam się w Gears of War 4 i Rock Band 4. Zawodowo pracuję w branży kreatywnej jako specjalista ds. mediów społecznościowych. Wielki fan mobilnej fotografii.

Obserwuj autora:

  • kornick

    Bełkot psychofana. Coraz bardziej kabaretowe wpisy ma Baron. Prawdziwe 4K jak sobie baron namaluje na tablicy…

  • Mateusz Zdanowicz

    Prawdziwe 4K będzie w grach na wyłączność Xbox One i Windows 10. Forza 7 jest jak na razie jedynym potwierdzonym tytułem z native 4K. Miejmy nadzieję, że tak samo będzie z Crackdownem, Sea of Thieves i tak dalej.

    W grach na wyłączność może już być różnie. Assassin’s Creed Origins, ogromny tytuł, najwyższa półka, do tego deal marketingowy z marką Xbox, ale już bez native 4K, tylko checkboard, jak na PS4 Pro.

    Chociaż taka metoda upscalingu jest świetna, więc nikomu to nie będzie przeszkadzać (poza trollom, które będą pewnie na każdym kroku wytykać konsolom „fake 4K”).

    Gdybym nie miał mocnego PC i nie musiał go upgrade’ować z powodów zawodowych, to pewnie bym rozważył zakup. Wsteczna kompatybilność to też fajna sprawa. Ale gdybym nie miał już PS4, to bym pomyślał dwa razy… Dlatego życzę Micro, żeby już mieli ładny plan DUŻYCH exclusive’ów na 2018 rok. Bo jednak w tym mamy tylko Crackdowna i Forzę.

    Jeszcze na koniec mini-wywodu dodam, że cały czas nie wiem, co naprawdę myśleć o tym upgradzie w połowie generacji konsolowej. Wydaje się, że i PS4 i X1 zostały wypuszczone zbyt wcześnie, dlatego były po prostu rozczarowujące, jeżeli chodzi o możliwości.

    Teraz mamy X i Pro, ale nie oszukujmy się – ich potencjał NIE zostanie wykorzystany w 100% nigdy, jeżeli każda gra ma też działać i śmigać na podstawowych modelach. Wskazać tu wystarczy pierwsze Destiny, które nie mogło mieć większych lokacji, bardziej dynamicznych przejść między misjami czy niektórych eventów/elementów z Rise of Iron czy Destiny 2, bo było ograniczane przez PS3/X360.