Wybrałem Microsoft Surface Pro 4 - PolskiLive - Społeczność Xbox

Wybrałem Microsoft Surface Pro 4


Blog

Komputer osobisty w roku 2016 nie jest czymś oczywistym. Przekonałem się o tym miesiąc temu, kiedy zacząłem szukać dla siebie zastępstwa wysłużonego, kilkuletniego laptopa.

Liczba propozycji rzucanych przez znajomych wraz ze skrajnymi ostrzeżeniami i rekomendacjami wobec producentów sprzętu nie pomagały, a rozpraszały mnie w poszukiwaniu urządzenia, którego potrzebuję. Taki już urok świata komputerów.

Przy wstępnie zakładanym budżecie 2-2,5 tys. złotych ciężko było o wybór czegoś sensownego, ponadprzeciętnego pod jakimkolwiek względem. Dlatego budżet wzrósł do ponad 4 tysięcy. To jest cena, w której podstawowy wymóg zmienił się z płynnej obsługi Google Chrome w możliwość zasilenia elektrowni atomowej przy jednoczesnej grze w Crysis, obróbce zdjęć i seansie filmu w 4K. Znalazł się pod to nawet jeden kandydat, który był absolutnie idealny pod niemal każdym względem. Mowa o MSI GE62 Apache. Widziałem ten komputer na oczy raz i odrobinę się przestraszyłem – nie byłem gotów na 15-calową skrzynię dla graczy.

Zafiksowanie na wydajność pozwoliło mi zrozumieć, że nie mam tyle czasu wolnego, żeby skorzystać z takich zasobów mocy. W domu, jak już mam czas na komputer, to wolę na nim pisać, rozmawiać ze znajomymi, tweetować, ale w żadnym wypadku grać czy robić rzeczy, które wymagałyby kosmicznej konfiguracji. Wycofałem się z pomysłu zakupu potężnej maszyny, żeby jeszcze raz prześledzić ścieżkę decyzyjną, której padłem ofiarą i przy okazji dostrzegłem wzór. Najczęściej polecanym producentem było Lenovo, ale najczęściej polecanym urządzeniem był Microsoft Surface Pro 4.

Zaraz, zaraz… Myślisz pewnie jak ja do niedawna: rok 2016 i kupowanie sprzętu Microsoftu? Przecież to żart!

microsoft surface pro 4 nr 3

Okazuje się, że od pierwszej iteracji Surface i upośledzonego Surface RT, Microsoft nauczył się na własnych błędach. Już Surface Pro 3 był odpowiednio skrojony na potrzeby wymagającego rynku urządzeń przenośnych, o czym czytałem wiele razy. Z Surface Pro 4 wiązała się jednak kwestia zmiany podstawowego systemu z nieudanego Windows 8 na lepszy o kilka długości Windows 10. Tym samym powstało flagowe urządzenie bazujące na nowej, ulepszonej platformie.

Ale hej! Powiesz, że przecież Surface Pro 4 to tablet, nie pełnoprawny komputer! I to było dla mnie największą niewiadomą, kiedy musiałem podjąć decyzję o zakupie. Hasło reklamowe mówi, że jest to “tablet, który zastąpi Twój komputer”. Czy spełnia obietnicę? Nie mam co do tego żadnej wątpliwości

Nie bawiąc się benchmarkami, zacząłem testować Surface na różne sposoby. Pełnoprawny Windows 10 daje nieograniczone możliwości i działa jak normalny laptop, a w odpowiednim momencie przełącza się w tryb tabletu, modyfikując odrobinę schemat obsługi. To dzięki ekranowi dotykowemu jest to możliwe. To swoją drogą bardzo wygodne – mieć wygodną, ergonomiczną klawiaturę i ekran na dotyk, którym pewne rzeczy robi się o wiele łatwiej i szybciej. Dochodzi do tego jeszcze pomocny rysik. Możliwości sterowania urządzeniem są więc bardzo rozbudowane i w tyle zostawiają klasycznego laptopa.

Wydajność? Tutaj opinie mogą być różne. Ktoś powie, że nie zagram na tym w najnowsze gry z ultra dokładnymi detalami, ani nie zmontuję filmu wideo w 4K. Tylko mi to nie jest potrzebne. Chciałem mieć urządzenie, którego kultura pracy i komfort obsługi pozwolą mi codziennie spędzić trochę czasu w internecie, czy to na konsumpcji, czy tworzeniu treści. Pod tym względem Surface Pro 4 jest niesamowity z wyżej już podanych powodów, co pokazuję chociażby tym tekstem, bezproblemowo pisanym na urządzeniu Microsoftu.

Nie kryję się z tym, że na mój wybór miał też wpływ uginający kolana design Surface Pro 4. Czy leży płasko, czy stoi z rozłożoną podstawką i podczepioną klawiaturą, jego wygląd zachwyca. Chłodna kolorystyka, brak krzykliwych kolorów, to elementy, które sprawiają, że korzystanie w komputera Microsoftu jest bardzo przyjemne.

microsoft surface pro 4 nr 2

Jeszcze wrócę na chwilę do tematu gier. Tak, można grać na Surface Pro 4, co sprawdziłem instalując Steama i pobierając demo Shogun 2: Total War. Działa wystarczająco dobrze, żebym w najbliższy weekend wrócił do gry w strategie. Do innych gatunków mam Xbox One i rozpoczęte na nowo Red Dead Redemption.

Czy w tej chwili poleciłbym Surface Pro 4? To zależy. Urządzenie ani nie jest potężne, ani tanie. Poleciłbym go osobom poszukującym urządzenia do pracy absolutnie wszędzie, wrażliwym na punkcie estetyki, chcącym czegoś innego niż kolejnego standardowego laptopa i oczywiście fanom Microsoftu, gdyż jest to jeden z najlepszych produktów jakie kiedykolwiek sygnowano logo korporacji. Nie poleciłbym go graczom – ma po prostu zbyt mało mocy. Tak samo wątpliwe jest nieustanne prowadzenie na nim zaawansowanych prac graficznych tudzież obróbki wideo, bo załączający się wtedy wiatrak potrafi zirytować.

Jeżeli nie jesteś użytkownikiem wymagającym mocy, Twoim naturalnym środowiskiem pracy jest Windows, podobnie jak ja na komputerze wykonujesz standardowe czynności, a do grania masz konsolę i jesteś w stanie dopłacić za rzucający na kolana design, to Surface Pro 4 jest dla Ciebie.

Pytania? Chętnie odpowiem.

Podziel się wpisem!

Zbigniew Borowski

Od 6 lat zajmuję się blogowaniem o grach i marce Xbox. Prywatnie zagrywam się w Gears of War 4 i Rock Band 4. Zawodowo pracuję w branży kreatywnej jako specjalista ds. mediów społecznościowych. Wielki fan mobilnej fotografii.

Obserwuj autora: