Test Xbox One X - najpotężniejszej konsoli na świecie - PolskiLive - Społeczność Xbox

Test Xbox One X – najpotężniejszej konsoli na świecie


Blog

W świecie plotek i nieustannych wycieków informacji, niemałą sztuką jest pokazać produkt, którego premierę planuje się niemal półtora roku od ujawnienia, w taki sposób, aby nie przestał być podmiotem domysłów i rozmów. Znany wcześniej jako Project Scorpio, Xbox One X ma przed sobą nieproste zadanie wprowadzenia graczy do świata obrazu 4K/HDR. Miałem okazję sprawdzić, jak bardzo wykonalny jest ten plan.

Spędziłem z Xbox One X parę dni, w tym kilka porządnych godzin na graniu. Już teraz mogę napisać, że nie będzie to test, który odpowie na wszystkie Wasze pytania. Powodów jest kilka i nie wszystkie zależą ode mnie czy Microsoftu. Jednak to, co mam do przekazania, powinno Was zainteresować.

Niech zacznie się era 4K!

W środę odpakowałem moją własną kopię Xbox One X. W zestawie recenzenckim znalazłem zwykłą wersję konsoli wraz z pakietem gier i usług, które dostępne są na platformie Xbox One.

„Zaraz, dlaczego piszesz o ‚platformie Xbox One’ w teście Xbox One X” możecie zapytać. Odpowiedź jest prosta. Mimo całego przełomu, jaki niesie ze sobą nowy sprzęt Microsoftu, nie jest to nowa generacja niezależna od poprzedniczek. Jest to najpotężniejsza konsola na świecie, ale nadal stoi w tym samym rzędzie, co Xbox One i Xbox One S, co też sprawia, że będzie działać na niej każda gra z Xbox One i nie tylko (ale o tym później), ani nie będzie posiadać własnych gier na wyłączność.

Prawdziwą wyłącznością Xbox One X jest niesamowita konstrukcja znajdująca się wewnątrz pudełka, które z wyglądu może przypominać czarną wersję Xbox One S, ale pod względem mocy i wydajności jest czymś, czego jeszcze nie było w świecie konsol. Ponieważ nie jestem specjalistą od podzespołów, wolę uniknąć zanudzania Was specyfikacją. Podkreślę tylko to, co charakteryzuje potęgę nowej konsoli Microsoftu „na czysto”, czyli szybszy procesor oraz 12 GB pamięci operacyjnej GDDR5 (8 GB u bezpośredniej konkurencji) o przepustowości 326 GB/s. Odpowiednio, aby nie tylko pomieścić tekstury 4K, ale także odpowiednio wymieniać trzymane tam informacje.

Jednak nie tylko czysta moc ma tu znaczenie, ale także sposób, w jaki tworzono Xbox One X. To nie jest zlepek podzespołów od dostawców zewnętrznych upchniętych w obudowie. Składowe całego układu scalonego były projektowane we współpracy z deweloperami zarówno pod kątem ich potrzeb, jak i ambicji korporacji. Wszyscy w Redmond wiedzieli, co obiecali milionom graczy i z czego będą rozliczani. Dlatego też prawdziwe możliwości Xbox One X zostaną wykorzystane nie w dniu premiery, nawet nie za rok. Prawdziwej petardy spodziewam się po premierach w tytułów ze stajni Microsoft Studios dopiero w 2019.

xbox 2019

Pozostawmy jednak dywagacje i nadzieje na lepsze jutro z boku. Przejdźmy do sedna, czyli odpowiedzi na pytanie, jak sprawdza się Xbox One X w akcji.

Pierwsze uruchomienie to zawsze odrobina podjarki związana z nowym, lepszym sprzętem. Wszystko, czego potrzeba na początek, znajduje się w opakowaniu, czyli kabel zasilania i HDMI pozwalający na przesyłanie obrazu 4K do telewizora. Do tego dopinam jeszcze kabel sieciowy i optyczny, co by wypchnąć dźwięk do Soundbara. Wszystko musi być na tip-top.

Szybka aktualizacja konsoli, konfiguracja z kategorii tych, których nie sposób popsuć i przed moimi oczami pojawił się nowy ekran ładowania konsoli. Piękna sprawa.

Dzięki trzymanym w chmurze danym, wystarczyło logowanie moim kontem Microsoft, aby już po pierwszym pierwszym uruchomieniu na ekranie pojawił się znany mi doskonale z Xbox One S ekran startowy.

Microsoft zadbał, aby niecierpliwi nie musieli czekać nerwowo aż pobiorą im się wszystkie gry. Od paru tygodniu dostępna jest w Xbox One S opcja pobierania paczek z aktualizacjami 4K do wybranych tytułów oraz możliwość transferu ze starej konsoli na nową. Wszystko po to, aby przesiadka odbyła się bezproblemowo i szybko.

Jednak ja nie chciałem przesyłać niczego. Postanowiłem, że wszystko zostawiam na S-ce i wjeżdżam na 1-terabajtowy dysk z grami prosto z Xbox LIVE. Wybór padł na najbardziej obiecujące i ważne dla mnie obecne gry. Mimo że w zestawie recenzenckim było aż 20 tytułów, to wybrałem Gears of War 4, Forza Motorsport 7 oraz Middle-earth: Shadow of War – wszystkie z logo „Ulepszona dla Xbox One X”.

Nadszedł czas na pewną refleksję na temat mojego wyboru i tego, dlaczego nie odpowiem na wszystkie Wasze pytania.

W momencie, kiedy szykowałem się do testu, wersje 4K dostępne były tylko w przypadku Gears of War 4, Killer Instinct oraz gry Disney’a dla dzieci. Wybór był prosty, aczkolwiek trochę rozczarowujące jest pisanie testu (nawet jeżeli jest on wstępny) konsoli przez pryzmat jednej tylko gry pokazującej przepaść między Xbox One S a Xbox One X.

Jednak to, co mogłem, to wyciągnąłem dla Was z kilku godzin spędzonych z Gears of War 4 w wydaniu 4K na Xbox One X.

Gears of War 4 zdaje się być liderem tego programu. Pamiętam, jak kolejno odkrywałem możliwości tej gry najpierw na Xbox One w podstawowej wersji, następnie na Xbox One S z HDR. To było wspaniałe, ale dopiero teraz – widząc postać w menu głównym – odpowiedziałem sam sobie na pytanie, czym będzie się różnić ta wersja od pozostałych. Wszystko tu się zgadza. Od cieni, przez grę świateł, ostrą jak brzytwa rozdziałkę tekstur, po niesamowicie spektakularne wykorzystanie technologii HDR tam, gdzie to odpowiednie, a nie nachalne. Co ciekawe, konsola nie zachowywała się jak odkurzacz (niestety jest taka tendencja u konkurencji…), tylko dumnie i kulturalnie pracowała na efekty, produkując w moich ustach ślinotok zamiast frustracji. Jeżeli tak Xbox One X wita się ze standardem 4K, to jestem spokojny o przyszłość tej konsoli!

Przy okazji grania w Gears of War 4 przypomniałem sobie, jakie nowe możliwości daje Game DVR w Xbox One X. Możliwe jest już zapisywanie klipów i zrzutów ekranu w 4K z HDR. Co więcej, można także wydzielić pojedyncze klatki z klipów. Nie zdążyłem jednak jeszcze zmontować czegoś sensownego, co pokaże niedowiarkom, że efekt jest niesamowity.

Obserwujcie najbliższe dni na moim kanale YouTube, gdzie będziecie mogli zobaczyć materiały z gier po aktualizacji ulepszającej dla Xbox One X.

Tematowi gier ulepszonych dla Xbox One X warto poświęcić więcej miejsca dla wytłumaczenia, czym właściwie są, ile ich jest oraz kiedy będzie można w nie grać.

Ulepszenie dla Xbox One X wyrażane jest trzema odznakami.

ulepszone dla xbox one x enhanced

Pierwsza oznacza, że gra obsługuje pełną rozdzielczość 2160p niezależnie od techniki wyświetlania. Kolejna zapewnia kompatybilność z formatem HDR10. Ostatnia daje poświadczenie ze strony dewelopera, że przysiadł do swojej gry i postanowił przystosować ją do prawidłowego korzystania z mocy najpotężniejszej konsoli na świecie.

Kiedy piszę te słowa, dostępnych jest już ponad 30 gier z aktualizacjami dla Xbox One X, a lista, którą obecnie znamy, obejmuje przeszło 160 produkcji, co jest świetnym wynikiem tym bardziej, że większość z nich dostanie swoje aktualizacje w dniu premiery konsoli.

Owszem, nie każda gra ulepszona dla Xbox One będzie działać w 4K, ale też nigdy Microsoft nie czynił takiej obietnicy. Można mieć jedynie nadzieję, że w przyszłości większość tytułów będzie sięgać po tę magiczną rozdzielczość.

Na razie jednak ulepszenie dla Xbox One X niesie ze sobą dylemat: jakość czy rozdzielczość? Co to oznacza?

Gears of War 4 czy Shadow of War pozwalają na wybór trybu działania gry, z priorytetem nastawionym na wizualia lub wydawjnosć. W pierwszym wypadku dostajemy prawdziwe 4K, w drugim więcej klatek lub lepszą jakość pikseli. Wszystko zależy od dewelopera i konkretnej gry.

Chciałbym wierzyć, że to przejściowy etap i twórcy będę bardziej zabiegać o spójność przy swoich grach dla wszystkich, którzy mają z nimi do czynienia. Na razie jednak jestem w stanie to zaakceptować, tym bardziej, że aktualizacja do 4K to nie tylko rozdzielczość, ale również szereg innych zmian, jak lepsza ścieżka dźwiękowa dostępna w formacie Dolby Atmos, nowe schematy gry światłem, cieniem, lepszy zasięg wzroku bohatera i ładowania obiektów, czy też refleksy jakich wcześniej nie było.

Co w sytuacji, w której ktoś nie posiada ekranu 4K? Myślę, że takim osobom będzie żyć się najlepiej, ponieważ pozbawione będę dylematy, a jedynie będą czerpać korzyść z dodatkowej mocy. Chociaż grafika będzie generowana w najwyższej możliwej jakości, dzięki supersamplingowi będzie ścinana na potrzeby mniej pojemnego wyświetlacza, zachowując jakościowy połysk, ale tracąc na ostrości tekstur. Czy ktokolwiek powinien mieć z tego tytułu jakikolwiek żal do Microsoftu? Absolutnie nie, ponieważ jest to najbardziej sprawiedliwy układ jaki był możliwy.

Świetne jest to, że całe to dobro zostanie dostarczone wszystkim graczom Xbox One X za darmo, jako rozszerzenie biblioteki, którą już posiadają.

Mimo braku aktualizacji 4K w dniu unpackingu, czuję, że brak jakiejkolwiek odmienności Xbox One X pod względem gier jest bardzo wygodny dla wszystkich – deweloperów, sprzedawców, graczy. Bo w sklepach nie będzie gier w wersji na nową konsolę. Po co skoro to jest jedna i ta sama platforma? Świat jest wystarczająco skomplikowany bez gier w wersji 4K w pudełkach. Jest to też dalsze wdrażanie konceptu według którego każda konsola Xbox One lub komputer z Windows 10 odpali raz kupioną kopię gry.

Warto wspomnieć o wstecznej kompatybilności, która została rozszerzona i dzięki niej możliwe jest teraz granie w tytuły z w sumie trzech generacji Xboksa!

Nostalgiczne wycieczki, których oferta będzie poszerzana z miesiąca na miesiąc, to świetny dodatek. Powrót do tytułów pokroju Black, Star Wars: Knights of the Old Republic, Sid Meier’s Pirates! czy Prince of Persia.

Jedynie szkoda, że w Polsce przez Sklep Xbox można kupić tylko 3 ze wszystkich 13 gier obsługiwanych przez wsteczną kompatybilność. Oby to się zmieniło!

xbox classic bc

Kończąc powoli ten wywód, chciałbym odpowiedzieć na kilka kwestii, które zostały podniesione na Facebooku i Twitterze.

Nie ma gier na Xbox One? Co z tytułami na wyłączność?

Nie wszyscy jeszcze rozumieją, że Windows 10 i Xbox One to jedna, spójna platforma dla gier Microsoft Studios i nie tylko, bo powoli do Xbox Play Anywhere dołączają zewnętrzni deweloperzy. Zarówno Xbox One, jak i Windows 10 posiadają tytuły, których nie można uświadczyć nigdzie indziej. Tak długo, jak fani konkurencji mają to za złe fanom Microsoftu, tak długo będziemy ujadać w kwestii rzekomego „braku exów na XO”. Bzdura. Xbox One ma więcej exów niż niektórzy mogliby policzyć ich w swoim życiu.

Po co mi Xbox One X jak mogę kupić mocnego PC-ta i mieć to samo?

Zauważyłem dominujący argument w dyskusjach w postaci 60 FPS. Zastanawiam się, skąd tak nisko postawiona poprzeczka, skoro dla nich ważne jest 120 klatek na sekundę i więcej? Kto by się przejmował jakością grafiki, ekranu na którym się gra, jego rozdzielczością? Występuje rosnąca przepaść między obozem konsolowym i PC-towym. Jedni wierzą w płynność, FPS-y, drugi wolę rozwój w kierunku dopieszczonych pikseli w rozdzielczości 2016p, co daje liczbę, którego w szkole nie uczyli. Dwie zupełne różne kultury gamingu.

Co kupić? Xbox One S czy Xbox One X?

Mam wrażenie, że odpowiedziałem poniekąd na to pytanie teraz i kiedyś, ale chętnie zrobię to ponownie.

Jeżeli masz telewizor 4K lub zależy Ci na dodatkowych możliwościach wynikających z mocy Xbox One, to masz gotową odpowiedź. Jeżeli chcesz po prostu grać, to bierz S-kę. Jak to napisał koleś na Twitterze: „te same gry w średnich i maksymalnych detalach. Ciężko będzie nie zauważyć różnic między wersją na S vs X” – i ja się pod tym podpisuję, chociaż aż tak źle z Xbox One S nie jest, żeby średnie detale do maksymalnych porównywać. Gry zyskają detale, płynność i w sumie ogólną jakość przy uruchomieniu na Xbox One X. Nawet jeżeli nie będą ulepszone dla Xbox One X, to będą się szybciej ładować i lepiej trzymać stałych klatek na sekundę.

Podsumowując: Xbox One X to inwestycja na kolejne lata. Konsola ma duże perspektywy przed sobą, ogrom potencjału do wykorzystania i tylko od twórców zależy, jak zostanie on spożytkowany. Brak szczególnych problemów na starcie pokazuje, z jak wielką precyzją Microsoft podszedł do tego projektu. Widziałem i odczuwałem to na każdym kroku obcowania z nowym, przełomowym sprzętem, który wprowadza gry do świata prawdziwego 4K. Z jakim skutkiem, to już mogłem sprawdzić w Gears of War 4, jednak jest to za mała próba, aby dokonać rozsądnej oceny. Przede mną tygodnie testowania gier w różnych trybach i analizy tego, co zobaczę.

Wielkim wyzwaniem Microsoftu jest nie tyle przekonanie, że 4K i HDR to super technologie, ale wytłumaczenie ludziom, jak dużo niesamowitej technologii znajduje się w Xbox One X. Szczególnie, że są to rozwiązania trudne w prezentacji i tłumaczeniu. Raczej takie, które koniecznie trzeba zobaczyć.

Podziel się wpisem!

Zbigniew Borowski

Od 6 lat zajmuję się blogowaniem o grach i marce Xbox. Prywatnie zagrywam się w Gears of War 4 i Rock Band 4. Zawodowo pracuję w branży kreatywnej jako specjalista ds. mediów społecznościowych. Wielki fan mobilnej fotografii.

Obserwuj autora: