Sea of Thieves jest skarbem Microsoftu. Sprzedaje się świetnie! - PolskiLive - Społeczność Xbox

Sea of Thieves jest skarbem Microsoftu. Sprzedaje się świetnie!


Blog

Pierwsza otwarta beta Sea of Thieves jednoczyła graczy w opinii, że oto Microsoft doczekał się czegoś niesamowitego, porządnego exclusive’a. Wszystko oczywiście przy założeniu, że to tylko wersja testowa, ograniczona względem pełnej wersji.

Tydzień temu w rejs po oceanie zer i jedynek zwanym Xbox LIVE wyruszyła pełna wersja, weryfikując wszelkie pozytywy i negatywy, stawiając graczy przed faktem dokonanym. Oto bowiem okazało się, co kryje w sobie ostateczny produkt i czego można się po nim spodziewać.

Nie jestem w stanie ukryć podziwu dla wyników, które osiągnęło Sea of Thieves na starcie według danych opublikowanych przez Microsoft. W dniu premiery gra została sprzedana w przeszło milionie kopii, a do dziś rozeszło się ich już ponad dwa miliony. A to są dane pozbawione liczby subskrybentów, którzy zachęceni ostatnimi zmianami w Xbox Game Pass zakupili abonament tylko po to, żeby wejść w buty pirata za skromne kilkadziesiąt złotych miesięcznie. Jakby tego było mało, grę pokazało na streamach już ponad 100 tysięcy osób, czego skutkiem jest 10 milionów godzin obejrzanego materiału w samym poprzednim tygodniu, a Sea of Thieves nadal znajduje się w mocnej czołówce Twitcha.  Imponujące!

Biorąc pod uwagę charakter rozgrywki, warto podkreślić to, że już ponad 400 tysięcy graczy dołączyło do klubu gry, a zawarto w niej ponad pół miliona nowych znajomości w Xbox LIVE. To jest prawdziwy fenomen, którego Xbox (w duecie z Windows 10) potrzebował.

Czy tak wygląda podsumowanie pierwszego tygodnia gry, która (powołując się na formułowane przez niektórych zarzuty) pusta, monotonna i pozbawiona celu? Nie sądzę. Sea of Thieves pokazało, że piracki tytuł z otwartym światem, kilkoma rodzajami aktywności i doskonale oddanym klimatem kontrastujących ze sobą mórz i wysp potrafi uruchomić w graczach coś, czego dawno nie było w grach, które coraz częściej polegają wyłącznie na rywalizacji.

Nie powiem, żebym mógł pochwalić się wysoką pozycją w społeczności Sea of Thieves na tę chwilę. Nie tylko dlatego, że premiera nie była pozbawiona problemów, które Rare rozwiązuje na bieżąco. Innym powodem jesto, że to jest tytuł, który potrzebuje czasu, oprawy i poświęcenia. Daleko mu do dynamicznego i wyrywkowego PUBG. Tutaj trzeba się przyłożyć do tego, żeby gra sprawiała przyjemność. Dlatego aktualnie szykuję ekipę, która będzie gotowa na długie, wyczerpujące wojaże.

Moje wrażenia z wcześniejszych podejść możecie znaleźć poniżej. Więcej materiałów wkrótce. Szukajcie ich na Facebooku, Twitterze i YouTube.

Podziel się wpisem!

Zbigniew Borowski

Od 6 lat zajmuję się blogowaniem o grach i marce Xbox. Prywatnie zagrywam się w Gears of War 4 i Rock Band 4. Zawodowo pracuję w branży kreatywnej jako specjalista ds. mediów społecznościowych. Wielki fan mobilnej fotografii.

Obserwuj autora: