Project Scorpio wprowadzi gry do prawdziwego 4K - PolskiLive - Społeczność Xbox

Project Scorpio wprowadzi gry do prawdziwego 4K


Blog

Zgodnie z przewidywaniami, Microsoft rozgrzał internet do czerwoności za sprawą informacji, które firma ujawniła we współpracy z Digital Foundry. Dzięki kilku publikacjom na Eurogamerze poznaliśmy specyfikację Project Scorpio, nowe informacje na temat kierunku rozwoju konsoli oraz wrażenia nt. szczegółów, które wkrótce zostaną odkryte w pełni. Czy to podczas targów E3, czy też wcześnie za sprawą innych mediów, o czym już ćwierkają ludzie związanie z projektem.

Microsoft poczynił odważny ruch, który zdaje się być jednym z odrobionych zadań domowych po lekcji, którą korporacja odbyła przy okazji ujawnienia Xbox One w roku 2013. Sięgnąłbym jednak dalej, cofając się do E3 2005.

Xbox 360 został zaprezentowany światu 12 maja 2015, niemalże tydzień przed targami E3, wyprzedzając konkurencję niemal o tydzień. Było to zrobione z pompą, w amerykańskim stylu. W tych szalonych czasach, technologicznie przełomowy sprzęt połączony z medialną petardą był skazany na sukces. Oczywiście były też gry. Najlepsze, odkrywcze, wyjątkowe.

Start Xbox One w 2013 był porażką na całej linii. Od specjalnego eventu, na którym dominował Kinect, telewizja i wyraźny nacisk na multimedia, przez spaloną niespodziankę w postaci funkcjonalności always-on kilka miesięcy przed eventem, po brak tego, co najważniejsze, czyli gier. Także technologicznie konsola była bardziej zaktualizowaną trzystasześćdziesiątką niż sprzętem, który mógłby zachwycić w swoim czasie antenowym. Koniec końców, po przeprojektowaniu filozofii konsoli i zmianach na stanowiskach kierowniczych, ostatnie cztery lata dywizja Xboksa w Microsofcie poświęciła na sprzątanie i regenerację.

Podczas zeszłorocznego E3 Phil Spencer wykonał ze sceny kilka strzałów ostrzegawczych, które miał zmienić sentyment dyskusji nt. Xboksa zarówno w branży, jak i wśród graczy. Otrzymaliśmy rozwojowego Xboksa One S i dowiedzieliśmy się o pracach nad Project Scorpio o mocy na poziomie 6 teraflopów. Wszyscy złapali przynętę.

Co stało się później, to kilka miesięcy absolutnie zabójczej ciszy ze strony Microsoftu. Konkurencja zdawała się być pewna swego, wypuszczając na rynek PS4 Pro. Sprzęt przyzwoity, ale będący tylko odrobinę mocniejszą (i głośniejszą) wersją PS4.

Co robił w tym czasie Microsoft? Pracował, projektował, planował.

Spójrzmy na specyfikację, którą poznaliśmy dzięki Digital Foundry. Sama w sobie nie robi tak mocnego wrażenia bez zrozumienia tego, co się za nią kryje.

Project Scorpio Xbox One PS4 Pro
CPU Osiem zmodyfikowanych rdzeni x86 w 2,3 GHz Osiem zmodyfikowanych rdzeni Jaguar w 1,75 GHz Osiem rdzeni Jaguar w 2,1 GHz
GPU 40 zmodyfikowanych jednostek obliczeniowych w 1172 MHz 12 jednostek obliczeniowych GCN w 853 MHz (Xbox One S: 914 MHz) 36 poprawionych jednostek obliczeniowych GCN w 911 MHz
Pamięć 12 GB GDDR5 8 GB DDR3/32 MB ESRAM 8 GB GDDR5
Przepustowość pamięci 326 GB/s DDR3: 68 GB/s, ESRAM maks. 204 GB/s (Xbox One S: 219 GB/s) 218 GB/s
HDD 1 TB 2,5-cala 500 GB/1 TB/2 TB 2,5-cala 1 TB 2,5-cala
Napęd optyczny 4K UHD Blu-ray Blu-ray (Xbox One S: 4K UHD) Blu-ray

Jak twierdzi Digital Doundry i sam Microsoft, obiecane 4K będzie możliwe do osiągnięcia za sprawą Project Scorpio. Czy tego właśnie chcą gracze? Tak i nie.

Podkręcony, ale nadal taki sam z technologicznego punktu widzenia procesor daje 30-procentowy wzrost mocy obliczeniowej. Realny wzrost mocy obliczeniowej konsoli i spełnienia obietnicy złożonej graczom możliwy jest dzięki doskonałemu projektowi całej płyty głównej, w tym lepszej współpracy komponentów. Każdy podzespół tworzony był nie po to, aby dobrze prezentować się w tabelce ze specyfikacją, ale po to, żeby osiągnąć 4K i obsłużyć wszystkie gry dzięki wstecznej kompatybilności, nie pomijając szeregu nowości, o których później.

Kilka tygodni temu pisałem o tym, że deweloperzy powinni skoncentrować się na jakości, nie liczbie pikseli. Dzięki technologii HDR i szeregowi technik poprawy jakości grafiki, twórcy gier mogą iść tym kierunkiem, wypełniając piksele jakościowymi treściami. Pomoże w tym nowa karta graficzna, której moc jest ok. 4,6-krotnie większa niż w przypadku standardowego Xbox One. Dodajmy do tego dysk twardy o pojemności 1TB z 50% większą przepustowością i 12GB pamięci operacyjnej RAM, z której 8GB będzie do wykorzystania dla deweloperów, a reszta płynnie obsłuży system konsoli.

Project Scorpio nie jest nową generacją konsol, ani nie wprowadza rewolucyjnych technologii na wzór Xboksa 360 (wielordzeniowy procesor, zunifikowane shadery w karcie graficznej). Wypełnia jednak bardzo ważną misję odbicia graczy od konkurencji przez obietnicę wprowadzenia gier do prawdziwego 4K i nie tylko jako produkt klasy premium dający korzyści wszystkim zainteresowanym. Jednocześnie ma to być konsola, która oderwie od marki Xbox niefortunną metkę „900p”, czyli najgorszej wersji gry wśród wspieranych platform i zrówna się technologicznie z PC-tami.

Project Scorpio to także sprzęt, który powstał na podstawie błędów konkurencji. PS4 Pro posiada problem z pogodzeniem obsługi postępowego 4K z aktualnym statusem technologicznym swoich użytkowników, przez co gracze z telewizorami Full HD czasami nie mogą korzystać z dodatkowej mocy przez blokowanie trybów wyświetlania gier. Poza tym, niektórym grom zdarzało się wręcz działać gorzej na praktycznie lepszej konsoli. Nie mówiąc o głośności, która potrafi zabić przyjemność z grania.

Microsoft zapewnia, że konsola jest doskonale zaprojektowana, nie zwiększając poboru prądu ponad to, co znamy z Xbox One, utrzymując zasilacz wewnątrz obudowy i wprowadzając innowacyjny system chłodzenia tego całego dobra, które znajdzie się wewnątrz.

To wszystko sprowadza się do czterech filarów, które zostały określone jako priorytety dla Project Scorpio.

Deweloperzy są ważnym elementem całej układanki. Nie tylko ich gry, ale też poświęcenie platformie Xbox. Dzięki dodatkowej mocy Project Scorpio mogą tworzyć gry ładniejsze niż kiedykolwiek, wyświetlane w 4K, 60 klatkach na sekundę, w trybie HDR i zachowujące kompatybilność z podstawową wersję Xbox One. Generalnie Project Scorpio będzie odtwarzać wszystkie gry z Xbox One, tylko w lepszej jakości. Microsoft bardzo jasno wypowiedział się na ten temat na początku: nie należy spodziewać się gier ekskluzywnych dla nowej konsoli. Jednak to Project Scorpio zawsze będzie tą bardziej uprzywilejowaną platformą, a Xbox One łatwiej dostępną, co będzie odniesieniem do przejściowej sytuacji między dotychczasowymi generacjami, kiedy Xbox 360 był tanim sprzętem do grania, a Xbox One nowym, bardziej prestiżowym sprzętem.

Przy rosnącej adaptacji odbiorników 4K i rosnącym nacisku na nowy standard, sprostanie standardom jest oczywistym krokiem naprzód. Rozdzielczość 4K wymaga ogromnej mocy obliczeniowej, o czym przekonałem się niedawno próbując odpalić Shadow Warrior 2 w 2160p. Microsoft współpracował z deweloperami i producentami podzespołów celem ustalenia potrzeb i priorytetów, które muszą być wypełnione, aby spełnić swoje obietnice. Jednak nie tylko gry będą czerpać z potężnego źródła mocy. Zapowiedziany zaktualizowany Xbox DVR będzie nagrywać rozgrywkę w trybie 4K60, pozwalając na wybór pojedynczych klatek i wykorzystanie ich jako zrzuty ekranu. Takie operacje, wykonywane w tle, jak i na żywo, są nie do osiągnięcia obecnie w świecie konsol, ale zaowocują zalewem gameplay’ów w 4K.

Wsteczna kompatybilność będzie totalna, obejmując gry z Xbox One i Xboksa 360. Koniec z listami wspieranych tytułów, ponieważ moc Project Scorpio będzie tak duża, że będziemy mogli odpalić każdą grę wydaną na poprzednich generacjach, korzystając przy tym z dobrodziejstw nowego sprzętu. Cała biblioteka z Xboksa 360 będzie obsługiwana, a gry z Xbox One zyskają na jakości w niektórych przypadkach, inne zaś będą szybciej się ładować i płynniej działać. Wszystkie tytuły będą także obsługiwane przez nowy Xbox DVR.

Posiadacze telewizorów Full HD wykorzystają moc Project Scorpio. Obraz będzie produkowany w najwyższej jakości i skalowany do obsługiwanej przez telewizor rozdzielczości, bez żadnych blokad. Gracze otrzymają lepsze, bardziej jakościowe piksele, tylko będzie ich mniej, a działanie będzie lepsze. To sprawia, że kupno nowej konsoli będzie mieć sens nawet bez telewizora 4K.

Project Scorpio jest ambitnym i flagowym projektem nie tylko dywizji Xboksa, ale całego Microsoftu. Z logicznych powodów, Microsoft nie chce odpuścić gier na żadnym polu. Szczególnie, że walka z Sony była i jest jednym z największych priorytetów. Mimo wielu powierzchownych podobieństw, Microsoft robi wiele rzeczy inaczej. Zbliżenie swoich konsol do PC-tów dzięki Xbox Play Anywhere i upowszechnieniu usługi Xbox LIVE na kolejne platformy, producent konsoli zdaje się budować ogromny ekosystem, w którym zachowana będzie ciągłość, a generacje konsol przestaną istnieć.

Już teraz widać, że kilkuletni cykl życia konsoli nie ma racji bytu. Konsole zaczną przejmować model smartfonów i będziemy dowiadywać się o nowych sprzętach znacznie szybciej niż dotychczas. Rodzi to jednak pytanie: po co zmieniać konsolę co 2-3 lata skoro można po prostu grać na PC?

Tematyka 4K doskonale pokazuje. że pod względem mocy PC-ty oczywiście mają dużą przewagę, ale jeżeli chodzi o optymalne jej wykorzystanie, to już tak dobrze nie jest. Inna sprawa, że gracze PC-towi nadal nie mogą łatwo i w dobrej cenie uzupełnić swoich stanowisk o wyświetlacze 4K z HDR, co stanowi niemałą barierę dla rozwoju i otwartości na nowe doświadczenia serwowane przez deweloperów.

Widzę Project Scorpio jako konsolę łączącą potęgę PC-tów z projektem sprzętu profilowanym na granie jako naczelną funkcję urządzenia. Idealny pomost między potencjałem i możliwościami, pozwalający na grę w piękne, zaawansowane technologicznie tytuły na telewizora 4K i kinie domowym obsługującym dźwięk przestrzenny w formacie 7.1. Wszystkie te przełomowe technologie znajdą drogę do domów graczy dzięki Project Scorpio.

To tylko początek walki, jaką Microsoft planuje stoczyć z konkurencją. I choć dowiedzieliśmy się bardzo dużo o czysto technicznym aspekcie Project Scorpio, nadal brak wielu kluczowych informacji, które uwiarygodnią konsolę w oczach graczy i uzasadnią jej zakup.

Nazwa i wygląd to szczegóły, wisienka na torcie. Podobno wygląd Project Scorpio jest zaskakujący. Nazwa z kolei będzie wyrazem filozofii i misji sprzętu, ale na pewno będzie w niej zawarto słowo „Xbox”, jako że będzie to część ekosystemu. Data premiery jest nieustającą tajemnicą i choć od początku wiemy, że będzie to koniec roku, to korporacja już teraz zdradziła, że jest w stanie gotowości odnośnie produkcji.

Cena Project Scorpio będzie wysoka – to pewne. Obstawiam polskie 2500 PLN jako cenę startową, jak nie więcej. Wszystko dzięki potężnym podzespołom i projektowi, który wymaga zaawansowanych procesów produkcji. Jako sprzęt klasy premium i najpotężniejsza konsola na rynku, Project Scorpio należy się odpowiednia cena.

Największą niewiadomą i obawą nieustannie rzucającą cień niepewności na Project Scorpio pozostają gry. Czy Microsoft trzyma kartę niespodziankę w rękawie? Zapewne tak i prawdopodobnie poznamy jej moc dopiero na targach E3, kiedy oczy graczy z całego świata skierowane będą na scenę, z której Phil Spencer z kolegami ogłosi nowe produkcje Microsoft Studios i partnerstwa z deweloperami third party. Życzyłbym sobie jednak, aby poza innowacyjnością technologiczną, Xbox zaskoczył także ofertą gier dla Project Scorpio, Windows 10 oraz Xbox One. Wiem, że będzie to stwierdzenie na wyrost, ale Microsoft wie, o co toczy się gra i tak jak pod względem procesu ogłaszania i projektowania konsoli firma nauczyła się na cudzych i własnych błędach, tak również od strony oferty gier nastąpi poprawa.

Co jeszcze kryje się za tajemniczą kurtyną? Czy wróci temat cyfrowej dystrybucji, jakże kontrowersyjny i brutalnie zniszczony w roku 2013? Czy Sklep Xbox pójdzie na noże ze Steamem? Wiele mniej lub bardziej znaczących odpowiedzi, które dało nam Digital Foundry, zrobiło jeszcze więcej pytań. To jest najbardziej ekscytujące w Project Scorpio i dowodzi tego, że konsola nie podzieli losu poprzedniczki.

Jeżeli nie mieliście okazji, przeczytajcie artykuły Digital Foundry.

Podziel się wpisem!

Zbigniew Borowski

Od 6 lat zajmuję się blogowaniem o grach i marce Xbox. Prywatnie zagrywam się w Gears of War 4 i Rock Band 4. Zawodowo pracuję w branży kreatywnej jako specjalista ds. mediów społecznościowych. Wielki fan mobilnej fotografii.

Obserwuj autora:

  • Bartłomiej Cyrny

    Oby przepowiednie stały się faktami…