Czym jest Microsoft's First League i co się działo na spotkaniu w Microsofcie? - PolskiLive - Społeczność Xbox

Czym jest Microsoft’s First League i co się działo na spotkaniu w Microsofcie?


Blog

Całą minioną sobotę spędziłem pod skrzydłami Microsoftu. Wszystko dzięki Microsoft’s First League – programowi dla największych i najbardziej autentycznych fanów technologii Microsoftu. Uczestnicy zostali wybrani z przytłaczającej liczby zgłoszeń na oficjalnej stronie aktywacji. Inauguracyjne spotkanie połączone z integracją odbyło się 17 grudnia z początkiem w siedzibie Microsoft Polska. Odpowiadając na pytania, które pojawiły się wczoraj w moich kanałach społecznościowych, postanowiłem opisać to, co się tam właściwie stało.

Od początku nie wiedziałem, czego się spodziewać po Microsoft’s First League. Ani nie oczekiwałem zaakceptowania mojego zgłoszenia, ani nie spodziewałem się wiele po spotkaniu z pracownikami korporacji. Okazało się, że byłem w błędzie od samego początku.

Kilka tygodni po wysłaniu zgłoszenia nie pamiętałem nawet, czy do strony logowałem się kontem Facebook, czy Microsoft. Tymczasem mailowo zostałem poinformowany, że moja kandydatura została pozytywnie rozpatrzona.

To jednak nadal nie odpowiadało na pytanie, czym właściwie będziemy się zajmować. Odpowiedzi dostałem dopiero wczoraj, kiedy rano, razem z 20 innymi osobami, pojawiliśmy się w siedzibie polskiego oddziału Microsoftu.

Dowiedzieliśmy się, z kim będziemy mieć do czynienia przez cały dzień. Był tam szef Windowsa w Polsce, szkoleniowiec od produktów Microsoftu, specjaliści z korporacji od PR-u i social media oraz Community Manager programu, który będzie prowadził nas przez program przez najbliższe miesiące. Okazali się być otwarci na nowe znajomości i wyjątkowo szczerzy w sytuacjach, w których byli atakowani trudnymi pytaniami.

Z samego początku oficjalnych prezentacji dowiedzieliśmy się, że autorem pomysłu utworzenia Microsoft’s First League jest sam Satya Nadella, obecny CEO Microsoftu. uruchamiając program w kilku krajach, chciał zbliżyć technologie firmy i jej produkty do grupy osób autentycznych, mających posłuch i wyjątkowo zaangażowanych w życie swoich społeczności oraz dyskusje o nowych technologiach.

Po wymianie osób na mównicy i części organizacyjnej przeszliśmy do części informacyjnej, prawie że szkoleniowej. Usłyszeliśmy o najważniejszych produktach, w tym Windows 10, Surface, Xbox, Office, urządzeniach partnerów produkujących sprzęt. Może i nie było to najbardziej odkrywcze dla każdego z nas, ale widać było, że świadomość funkcji i możliwości Xbox One jest na bardzo niskim poziomie. Ale to nie jest nic dziwnego, bo wśród członków programu są nie tylko osoby ze świata technologii. Poznałem architekta szpitali, ilustratora, producenta muzyki i tatuatora. Każdy z nich jest fanem Microsoftu i dla każdego dedykowane są inne technologie i urządzenia.

Po części oficjalnej, a jeszcze przed wyjazdem poza siedzibę Microsoftu, zostaliśmy zaproszeni do przejścia z sali konferencyjnej do małej salki, w której czekało na nas niemałe zaskoczenie. Dla mnie był to szok.

Każdy uczestnik programu otrzymał sprzęt zgodny z jego preferencjami i potrzebami określonymi przy rejestracji i potwierdzonymi analizą aktywności w internecie. Dla mnie przewidziano wyposażenie dla graczy, ale o tym później.

Rzuciliśmy wszystko i pojechaliśmy latać. Dosłownie.

Pokonując wewnętrzne lenistwo i niechęć do rzeczy ekstremalnych, postanowiłem jechać z resztą grupy do Flyspotu. Jest to miejsce, w którym można latać w tunelu aerodynamicznym przy prędkości wiatru sięgającej 310 km/h. Dołączyłem do pierwszej grupy i jak tylko zostałem wciągnięty do tuby, niechęć i strach zamieniły się w czystą radość. Jeżeli nie próbowaliście tego nigdy, to koniecznie spróbujcie. To jeden z niewielu sposobów na to, żeby faktycznie poczuć, jak to jest latać.

Po trzech godzinach wróciliśmy do Microsoftu, żeby zabrać nasze prezenty i pożegnać się. To był zdecydowany dobry dzień, bo Microsoft jeden z niewielu razy pokazał swoją ludzką twarz i postawę otwartą na rozmowę, szczerą. Wszyscy zostaliśmy zapewnieni, że Microsoft nie będzie nas zmuszał do publikowania czegokolwiek, a w zamian tego pomoże w realizowaniu naszych pomysłów. I to jest bardzo dobre podejście! Myśląc na szybko, w głowie pojawiło mi się kilka projektów i dodatkowych rzeczy, które chętnie zrealizuję dla czytelników PolskiLive.pl i społeczności Xboksa w Polsce. Na szczegóły czekać będzie musiał jednak tak Microsoft, jak i Wy.

W realizacji pomysłów zdecydowanie pomoże nowy sprzęt, który wjechał do mnie wczoraj. Głównie mam tu na myśli nową wersję ukochanego Xbox One, czyli Xbox One S, oraz potężny laptop dla graczy MSI GS63VR. W takim duecie nie tylko będę mógł grać lepiej i więcej. Taki pakiet otwiera nowe możliwości dla rzeczy, które zrobię dla Was w internecie i poza nim.

Co myślicie o programie Microsoft’s First League? A może wiecie, co chcielibyście zobaczyć na bazie sprzętu, który dostałem? Wszystkie myśli zostawcie w komentarzach poniżej lub na Facebooku i Twitterze.

Szczegóły nt. Microsoft’s First League znajdziecie klikając w link.

Podziel się wpisem!

Zbigniew Borowski

Od 6 lat zajmuję się blogowaniem o grach i marce Xbox. Prywatnie zagrywam się w Gears of War 4 i Rock Band 4. Zawodowo pracuję w branży kreatywnej jako specjalista ds. mediów społecznościowych. Wielki fan mobilnej fotografii.

Obserwuj autora:

  • Może play anywhere? Skoro już masz dobrego łapka do tego.. 🙂

  • gratulacje!

  • Bartłomiej Cyrny

    Zaprezentowany program wydaje się być czymś na kształt ligi wybrańców… Myślę, że zarówno ja jak i pozostali chętnie poczytamy czy obejrzymy materiały przedstawiające ekskluzywne funkcje sprzętów i produktów MS 🙂